Wycieczka w Góry Świętokrzyskie

Góry Świętokrzyskie 1-2 sierpień 2021 r.

W niedzielę wczesnym rankiem udaliśmy się w kierunku  województwa Świętokrzyskiego, a konkretnie jako pierwszy punkt naszej wycieczki obraliśmy sobie Łysą Górę i znajdujący się na niej klasztor Misjonarzy Oblatów. Po drodze zabraliśmy naszego przewodnika Pana Witolda, który towarzyszył nam cały dzień i bardzo ciekawie opowiadał o zwiedzanych miejscach.

Łysa Góra ( lub Święty Krzyż) to szczyt o wysokości 594 m n.p.m. w Górach Świętokrzyskich, położony we wschodniej części pasma Łysogór w Nowej Słupi, objęty ochroną w ramach Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Drugi szczyt (po Łysicy) pod względem wysokości w tych górach. Zbudowany z piaskowców kwarcytowych   i łupków kambryjskich.

Na szczycie znajdują się: skalne rumowisko, charakterystyczne dla Gór Świętokrzyskich, tzw. gołoborze, ścisły rezerwat przyrody obejmujący las jodłowobukowy, pozostałości wału kultowego przedchrześcijańskiego miejsca kultu Słowianklasztor Misjonarzy Oblatów M.N. oraz muzeum parku narodowego (w jednym ze skrzydeł opactwa po benedyktyńskiego) oraz Radiowo-Telewizyjne Centrum Nadawcze Święty Krzyż z masztem o wysokości 157 m.

Według legendy opactwo benedyktyńskie założył Bolesław I Chrobry w 1006 r. Od XIV w. nazywane Świętym Krzyżem, jako że przechowywane są tu relikwie drzewa krzyża świętego, na którym miał umrzeć Jezus Chrystus, podarowane w XI w. przez św. Emeryka, syna Stefana I, króla węgierskiego. Odtąd stało się jednym z najważniejszych polskich sanktuariów i celem licznych pielgrzymek.  W okresie panowania dynastii Jagiellonów było to najważniejsze sanktuarium religijne w Królestwie Polskim. Siedmiokrotnie odwiedzał je Władysław Jagiełło, dziesięciokrotnie przebywał w klasztorze był król Kazimierz Jagiellończyk, sześciokrotnie król Zygmunt Stary, trzykrotnie król Zygmunt August.

Opactwo w ciągu swej historii było kilkakrotnie rabowane i niszczone. Podupadało i podnosiło się z upadku dzięki hojnym fundatorom. Dopiero kasata zakonu po rozbiorach przyniosła najwięcej zniszczeń. W 1819 r. na mocy dekretu prymasa, na podstawie bulli papieża Piusa VII, zabudowania opactwa przekazano skarbowi Królestwa Polskiego.

W budynkach poklasztornych w latach 1852–1865 istniał dom poprawczy dla tzw. księży zdrożnych. Następnie znajdujące się w ruinie budynki opactwa władze rosyjskie przekształciły w więzienie. Status budowli utrzymały władze polskie. Od 1918 istniało tu polskie więzienie ciężkie, odbywali w nim karę m.in. Sergiusz Piasecki i Stiepan Bandera. Uważane było za najcięższe więzienie w Polsce, dla szczególnie niebezpiecznych przestępców. 20 września 1925 doszło tam do buntu i próby ucieczki 17 więźniów, którzy zdobyli broń. Bunt zdławiono, zginęło 6 buntowników, jeden niezaangażowany więzień i jeden strażnik. Już w 1936 przybyli tu zakonnicy Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej, którzy przejęli część klasztoru. Wybuch wojny przerwał jednak prace nad odrodzeniem klasztoru. Podczas wojny Niemcy utworzyli tu obóz zagłady jeńców radzieckich. Liczbę ofiar szacuje się na 7–8 tysięcy, a ich zbiorowa mogiła znajduje się na polanie pod szczytem. W 1961 budynki po więzieniu przejął Świętokrzyski Park Narodowy. Aktualnie w części budynku mieści się nowicjat Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów M.N.

W krypcie kaplicy Oleśnickich złożone jest zmumifikowane ciało, które przypisywano przez długi okres Jeremiemu Wiśniowieckiemu; badania naukowe zwłok z 1980 roku ostatecznie wykluczyły, aby należały one do księcia. Szczątki są dostępne do oglądania. W podziemiach na uwagę zasługują, również eksponowane, zmumifikowane zwłoki nieznanego powstańca styczniowego  z 1863 r.

Od opactwa pochodzi nazwa Gór Świętokrzyskich oraz województwa świętokrzyskiego.

Ze Świętego Krzyża udaliśmy się do miejscowości Święta Katarzyna, gdzie zwiedziliśmy Muzeum Skał i Minerałów.

 

Muzeum wprowadza zwiedzających do fascynującego świata minerałów. Zobaczyliśmy tu okazy kryształów z całego świata, przybierających doskonałe formy i barwy.

Na szczególną uwagę zasługuje tu zlokalizowany w ostatniej sali wystawowej krzemień pasiasty będący unikatem w skali kraju ale i świata. Tutejsza kolekcja należy do największych na świecie.  Wszystkie kamienie są tu dokładnie opisane skąd możemy dowiedzieć się więcej na ich temat. Przy muzeum działa szlifiernia, gdzie przygotowuje się minerały na wystawę albo do sprzedaży. Zobaczyć tu można narzędzia wykorzystywane do obróbki kamieni oraz zapoznać się ze sposobami szlifowania kamieni ozdobnych i szlachetnych. Obok zlokalizowana jest też pracownia srebra gdzie możemy zobaczyć jak wykonuje się srebrną biżuterię.

Po wyjściu z muzeum udaliśmy się do Klasztoru  Sióstr Bernardynek, a potem w drogę do miejscowości Sudół, gdzie znajduje się rezerwat archeologiczny znany pod nazwą Krzemionek Opatowskich.

Krzemionki Opatowskie  to rezerwat archeologiczny chroniący zespół neolitycznych kopalń krzemienia pasiastego. Położony pomiędzy wsiami Sudół i Magonie , 5 km na północny wschód od Ostrowca Świętokrzyskiego.

Kopalnie krzemienia pasiastego, eksploatowane w latach ok. 39001600 p.n.e., są jednymi z najważniejszych w Europie. W neolicie minerał ten wydobywany był przez ludność kultury pucharów lejkowatych i kultury amfor kulistych, a w epoce brązu – kultury mierzanowickiej. Część wydobytego krzemienia była przetwarzana w okolicznych osadach i rozprowadzana na odległość nawet 660 km. Najpopularniejszymi produktami były czworościenne siekiery i dłuta. W sąsiedztwie pola górniczego zrekonstruowano domostwa z końca neolitu i początków epoki brązu.

Kopalnie krzemienia zostały odkryte w 1922 przez geologa Jana Samsonowicza. W obiekcie występują cztery rodzaje kopalń: jamowe, niszowe, filarowo-komorowe oraz komorowe. Zlokalizowano przeszło 2700 szybów połączonych siecią rozchodzących się promieniście chodników. Przeciętna głębokość szybu wynosi 5–6 m, maksymalna 9 m. Maksymalna średnica 4–5 m. Szerokość chodników dochodzi do 0,7, a wysokość waha się w granicach 0,6–1,2 m.

W chodnikach odnaleziono pozostawione filary i ślady stemplowania. Na powierzchni odkryto pozostałości pracowni, w której obrabiano wydobyty krzemień. Na ścianach chodników zachowały się nieliczne rysunki wykonane węglem drzewnym. Podziemia są udostępnione do zwiedzania na trasie turystycznej o długości 465 m.

Po okresie eksploatacji neolitycznej tereny krzemionek  zarastał las. Dzięki temu ślady prahistorii nie zostały zniszczone. Dopiero w 1913 roku, gdy powstała wieś Krzemionki, nastąpił wyręb lasów i odkrycie wyrobisk górniczych.

Na terenie kopalni i w jego otoczeniu utworzono rezerwat przyrody Krzemionki Opatowskie, będący częścią Obszaru Chronionego Krajobrazu Doliny Kamiennej.

W 1994 roku Krzemionki zostały uznane za pomnik historii Polski, a w 2019 roku podczas 43. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa podjęto decyzję o wpisaniu Krzemionkowskiego Regionu Prehistorycznego Górnictwa Krzemienia Pasiastego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Po zwiedzeniu Krzemionek udaliśmy się na nocleg w miejscowości Sudół do zajazdu „Leśne Kąty”.

Następnego dnia po śniadaniu udaliśmy się do miejscowości Krajno, w której zwiedzaliśmy park miniatur budowli z całego świata.

Większość modeli wykonana jest w skali 1:25, dzięki czemu łatwo można porównać wielkość poszczególnych budowli. Przy eksponatach znajdują się tabliczki informacyjne.

Sercem całego kompleksu jest watykańska bazylika z Placem Świętego Piotra. Miniatura ta jako jedyna na świecie wykonana została w skali 1:13. Będąc w Rzymie koniecznie trzeba zobaczyć także Koloseum i wrzucić monetę do fontanny Di Trevi, aby, jak głosi legenda, zapewnić sobie powrót do Wiecznego Miasta.

Wśród  miniatur nie  zabrakło  słynnego mostu Rialto w Wenecji i tak chętnie odwiedzanych przez turystów babtysterium i Krzywej Wieży w Pizie.

Z Włoch przenosimy się do Australii  przed słynną Operę w Sydney. Następnie wędrujemy do Ameryki Północnej, a konkretnie do Orlando na Florydzie, gdzie zobaczymy znany z filmów Walta Disney’a Zamek Kopciuszka. Jego twórcy wzorowali się na pewnej XIX – wiecznej budowli, którą napotkamy w dalszej części naszej podróży. W  parku można zobaczyć   jedyne w Europie modele zniszczonych w zamachu terrorystycznym wież World Trade Center. Mimo, że są 25 razy mniejsze od pierwowzoru, to i tak zadziwiają swoją wielkością królując nad pozostałymi obiektami. Wraz z iglicą mierzą ponad 21 metrów, a więc prawie tyle co sześciopiętrowy budynek.

Po zwiedzeniu parku miniatur udaliśmy się do stolicy województwa Świętokrzyskiego czyli do Kielc miasta leżącego nad rzeką Silnica, niedaleko Chęcin i Skarżysko-Kamiennej na spotkanie z Panem przewodnikiem.

Drugiego dnia naszej wycieczki towarzyszył nam Pan Dominik, który rewelacyjnie opowiadał nam o zwiedzanych miejscach. Pierwszym punktem naszego zwiedzania Kielc była Kadzielnia, rezerwat przyrody  w Kielcach. Jest to rezerwat przyrody nieożywionej obejmujący wzniesienie Kadzielnia (295 m n.p.m.) znajduje się między ulicami: Krakowską, Gagarina, Al. Legionów i Pakosz. Miejsce to jest niezwykle ciekawe ze względu na to, że zbudowane jest ze skał wapiennych z żyłami kalcytu, w których zachowały się liczne skamieniałości morskich zwierząt. Rezerwat jest największym skupiskiem jaskiń i grot w regionie, można tu obserwować różne formy krasowe. Najdłuższa jaskinia – Jaskinia Szczelina ma 140 m długości. Przez Kadzielnię przebiega czerwony szlak miejski.

Następnie udaliśmy się pod Pałac Biskupów Krakowskich w Kielcach, Plac Zamkowy 1 – wspaniały pałac z I połowy XVII wieku, jeden z najcenniejszych przykładów polskiej rezydencji z epoki Wazów. Obecnie mieści się w nim Muzeum Narodowe w Kielcach.

Bazylika w Kielcach, Plac Panny Marii 3 – katedra Wniebowzięcia NMP początkami sięga XII wieku jako niewielki romański kościół kolegiacki. W wyniku wielu renowacji zatracił pierwotne cechy. Dziś ma charakter wczesnobarokowej, trójnawowej bazyliki na planie prostokąta. Barokowy ołtarz główny wykonany jest z drewna, cały złocony.

 

Udaliśmy się na spacer po rynku, a po nim do miejscowości Chęciny, aby zwiedzić górujący nad miejscowością zamek królewski z przełomu XIII i XIV wieku

Nie ma wyraźnych danych źródłowych na temat powstania chęcińskiego zamku. Na bazie istniejących dokumentów można domniemywać, że budowę warowni rozpoczęto pod koniec XIII wieku. Jest pewne, że zamek istniał w 1306, kiedy to Władysław Łokietek nadał go biskupowi krakowskiemu, Janowi Muskacie. Rok później, pod pretekstem wykrycia spisku przeciwko władzy królewskiej, cofnął ów przywilej, przejmując tym samym warownię. Łokietek uczynił ją terytorialnym ośrodkiem swej władzy w zakresie gospodarczym, politycznym i militarnym. Przeniósł tu z Małogoszcza administrację rozległych posiadłości książęcych. W Chęcinach w latach 1310, 1318, 1331 i 1333 odbywały się zjazdy możnowładców i rycerstwa małopolskiego oraz wielkopolskiego. Zamek odegrał ważną rolę jako miejsce koncentracji wojsk wyruszających na wojnę z Krzyżakami.

Właśnie z tego miejsca w 1331 roku wyruszono na bitwę pod Płowcami. W 1318, ze względu na niedostępność zamku, zdeponowano tu skarbiec archidiecezji gnieźnieńskiej dla zabezpieczenia przed wrogim zakonem.

Prowadzone od maja do lipca 2013 roku prace archeologiczne pozwoliły rzucić nowe światło na historię zamku. Podczas prac natknięto się na fundamenty nieznanej dotąd wieży. Według archeologa Waldemara Glińskiego jest to najstarszy element zabudowy zamku powstały z inicjatywy króla Polski Wacława II Czeskiego.

Zamek wzniesiony został na splantowanej grzędzie, zbudowany został z kamienia. Pierwotny zamek powstał na planie nieregularnego wieloboku wykorzystując walory obronne wzgórza wznoszącego się na wysokość 360 m n.p.m. W czasach funkcjonowania zamku, wzgórze zamkowe oraz pobliski teren były regularnie karczowane z wysokopiennej roślinności w tym głównie z drzew dla zachowania wysokiej widoczności i poprawy obronności.

Dziedziniec otaczały wysokie na 9 metrów mury ze strzelnicami i gankiem dla straży. Wyższe piętra wież dobudowane zostały z cegły najprawdopodobniej w XVI wieku. Warownia zamku dzieli się na dwie części:

  • zamek górny, położony między dwiema basztami z murem o grubości 2 m;
  • zamek dolny tzw. Przygródek, z obszernym dziedzińcem zakończonym skośną, czworokątną basztą z XV wieku i furtką sklepioną w gotycki łuk.

Do wieży wschodniej (obok bramy wjazdowej) przylega dwukondygnacyjny budynek, prawdopodobnie kaplicy zamkowej oraz skarbca. Na wewnętrznym dziedzińcu znajduje się wejście do budynku mieszkalnego składającego się z trzech izb (obecnie pozostały po nich tylko otwory okienne, można też zauważyć resztki ścian poprzecznych i sklepień piwnic). Od strony południowej dziedziniec zamku otoczony jest murem. Wieże są okrągłe, z wejściem na wysokości piętra. Główna brama zamku znajduje się po wschodniej stronie, obok jednej z wież. W dawnych czasach znajdował się tu most zwodzony, zamieniony później na stały. Mury zbudowano głównie z miejscowego szarego wapienia, choć widać tu i partie z piaskowca jasnego i czerwonego oraz z cegły. Główne lochy mieściły się w dole wieży frontowej (przy głównej bramie).

Istnieje tutaj głęboka na ok. 100 m studnia, wykuta w skale, sięgająca prawdopodobnie poniżej poziomu doliny chęcińskiej. Z wieży zamku rozpościera się przepiękny widok na okolicę.

Po zejściu ze wzgórza zamkowego udaliśmy się na obiad , a po nim w drogę powrotną do Jarosławia. Dotarliśmy na miejsce w godzinach wieczornych zmęczeni , ale pełni wrażeń.

 

Może Ci się również spodoba

Skip to content